SERWER DLA CZYTELNIKÓW!

SERWER DLA CZYTELNIKÓW!
Założyłyśmy serwer discord dla czytelników, więc jeśli chcecie nas poznać bliżej, popisać o pierdołach i być na bieżąco ze wszystkim, to serdecznie zapraszamy!! *kliknij w losową moviestarkę powyżej, aby otrzymać zaproszenie na serwer*

niedziela, 15 lutego 2026

Jedne włosy, kilka bólów głowy. Challenge lookowy.

 

Witajcie! Tu Roberta

Niedawno na serwerze zrobił się nieplanowany mini challenge lookowy, a w roli głównej pojawiły się pewne włosy wodne... Oto one:

Niezwykle piękne, prawda? Historia jest taka: włosy należą do End of praeterita. Na naszym serwerze szukała osoby, która byłaby chętna podjąć się wyzwania zrobienia looka z nimi. 

Zgłosiłam się i potem chętna na tę próbę była doesyn, potem AtomicBlonde, KolorowaPl ., Malinasia i ZarowaZarowa. Każdy z nas podjął się tej próby i Wasia (czyli KolorowaPl) wpadła na pomysł, że może zrobić z tego wpis na bloga? Dlatego dzisiaj zebrałam tutaj nasze wszystkie dokonania i opisy, podziwiajmy i czytajmy <33

Same włosy wzbudziły sporo emocji, różne były skojarzenia. Zawierają w sobie tyle różnych kolorów, czerwień, róż, fiolet, cyan?? Można oszaleć od patrzenia.



Vine 2

Roberta


Moim głównym celem przy tworzeniu tego looka było nie zwariować. Ta mieszanka kolorów, która jest zawarta w tych włosach jest bardzo szalona i przy wymyślaniu looka zależało mi, że każdy z tych kolorów jakoś zawrzeć w poszczególnych częściach całego stroju. Śmiesznie wyszło, że dodatki na głowę trochę zakrywają te włosy, ale wyszło to zupełnie przypadkowo. Bardzo rzadko wykorzystuję takie mocne kolory na raz, zazwyczaj stawiam na jeden kolor i wokół niego buduję wszystko, tutaj musiałam jakoś bardziej improwizować. Jestem mega zadowolona z tego efektu na rajstopach, który wymyśliłam: są to po prostu dwa rodzaje rajstop założone na raz, a było to możliwe dzięki temu, że znajdują się w dwóch różnych kategoriach. W konsekwencji powstał fajny efekt kolorowego ombre.

Vine 2


doesyn

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że ten challenge się tak rozrośnie i że powstanie z tego wpis na blogu, bo zaczęło się skromnie. Zaczęło się od tego, że Roberta stworzyła look z tymi włosami, a ogur skomentowała go w sposób nieprzychylny, że tak powiem XD Uznałam więc, że te włosy są na tyle trudne, że sama podejmę się wyzwania, żeby udowodnić, że TO PO PROSTU KLĄTWA PASKUDNOŚCI BENZYNOWYCH WŁOSÓW JEST PROBLEMEM!

Niestety główna prowokatorka tego całego wyzwania włosowego (czyli ogur) nie wzięła udziału w tym challengeu, co jest według mnie nie do pomyślenia...

Jeśli chodzi o mój look, to już na początku miałam na niego wizję - zrobię go głównie w kolorze białym, żeby trochę odwrócić uwagę od tych włosów i nie podbijać dodatkowo tej chorej kolorystyki. Wiedziałam też, że muszę dodać kolorowe dodatki, żeby jakoś to wszystko uzupełnić. 

I mimo to - nadal wygląda on, jakby ktoś na niego nasrał i oblał benzyną, ale myślę, że biały kolor trochę stonował cały ten chaotyczny klimat i to, jak te włosy paskudnie wyglądają. 

Jeśli ciekawią was te specyficzne dodatki, których użyłam, czyli: wielkie łapska, ogromne zębiska i księżyc, który zasłania połowę mordy, to jest to głównie po to, żeby odwrócić uwagę od tych obrzydliwych włosów. W związku z tym, że te włosy po prostu STRASZNIE leżą na głowie postaci, ten księżyc właśnie miał trochę ten efekt przysłonić. Mogłabym dać czapkę, ale to byłoby trochę oszustwo, bo połowa tych włosów byłaby niewidoczna, więc uznałam, że zrobię coś takiego. 

Myślę, że wyszło całkiem nieźle, zwłaszcza z tymi łapami, bo teraz ten look bardziej przypomina jakiegoś dziwnego, benzynowego potwora niż faktycznie nieironiczną stylizację od której chce się wymiotować. 

Vine 2


AtomicBlonde


nie będzie power pointa, jedyny komentarz jaki mogę zaoferować do mojego looka z włosami typu nasrane, to że inspirowałam się rozlaną benzyną, którą połączyłam tematycznie z plastikiem po linii rzeczy zatruwających środowisko

Vine 2


KolorowaPl . 

Cieszę się, że ponownie mogę być częścią wyzwania lookowego! Dzisiejsze wyzwanie było cholernie trudne, bo trzeba było zrobić looka z włosami wodnymi w najgorszych możliwych kolorach świata. To połączenie kolorów daje mi vibe moich pierwszych kont na MSP (witaj 2011!). W sumie sam Żarówa napisał, że w końcu jestem kolorowa xD. Na początku nie wiedziałam, co dokładnie chcę zrobić, ale w trakcie poszukiwań różnych ciuchów przyszedł do mojej głowy jakiś syreni koncept. Końcowo syrena stała się na wpół demonem. Bardzo chciałam zrobić coś z dekoltem, ale niestety, nie dało się tam dać prawie żadnego naszyjnika czy nawet choćby szalika, bo każdy ściągał te demoniczne ręce (super MSP, szkoda, że zamiast w warstwy na looku to inwestujecie w warstwy w grze, które tylko lagują). Czy ten look mi się podoba? Nie wiem. Myślę, że nie jest tragiczny, ale kolory są okropne. Postanowiłam sprobować go zrobić w innej (mojej ulubionej) wersji kolorystycznej i uważam, że ten look wygląda lepiej, gdy kolory do siebie bardziej pasują. W moich kolorach mogłabym na spokojnie nosić tego looka. Po zrobieniu looczka zdałam sobie sprawę, że za dużo mojej uwagi poświęciłam na mało widoczny kolor fioletowy (znajduje się na czubku głowy głównie). Mogłam bardziej pójść w czrewony i/lub niebieski, ale trudno. Ogólnie jestem z niego raczej zadowolona. Dla zaciekawionych: look ten kosztował 11 diamentów i 6500 starcoinsów.

Vine 2


Malinasia

Witam was z moim totalnie z dupy lookiem. Nigdy nie sądziłam, że będzie mi dane wykorzystać wodne włosy w taki sposób, który nie lubię - nie jestem w ogóle ich fanką, są dla mnie szpetne i niekształtne.

Włosy, które nam podarowała End of praeterita to strasznie losowe zbiorowisko kolorów na głowie - więc i przedmioty dobierałam randomowo, aczkolwiek chciałam jakoś ukoronować ich nazwę - "Water Girl" oczywiście. Same w sobie te włosy są strasznie trudne, nawet w "normalnym kolorze". Mega dziwolągi, doceniam ich nietuzinkowy design (mimo pisania wyżej o ich szpetności), ale to nie jest w promilu dla mnie. Look skomponowałam mając w głowie oczywiście elementy syrenkowe i wodne - ten ogon aliena trochę jest tutaj z przypadku, lecz w wykwintny sposób podkreśla ten wydziwiasty dobór odcieni. Wyzwanie podobało mi się, na codzień nie eksperymentuję z tak jaskrawymi barwami, utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie jest mój konik i zostanę przy ciemnej, zgaszonej palecie. Mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiała użyć tych włosów lub takich kolorów, to jest więzienie i najgorszy wyrok...

Vine 2


ZarowaZarowa


Zrobienie looka z tymi kolorowymi włosami było nie lada wyzwaniem. Mój koncept zrodził się przy przeglądaniu ubrań z szafy – spodobało mi się to, jak wyglądał z nimi ten pasiasty top, którego użyłem kiedyś do cosplayu Star Butterfly, i różowe rękawki. Skojarzyło mi się to z tęczą, więc chciałem, aby kolejne ubrania były w następujących po sobie kolorach. Stąd wziął się zielony gorset i kokardki oraz morska falbaniasta spódnica. Dodałem też wirujące kwiaty i skrzydła wróżki – takie magiczne elementy pasowały mi do tej fryzury. Na pewno sama w sobie wprowadza nadludzki element, bo nie dość, że wygląda jak zastygnięty w ruchu płyn, to jest też tak wielokolorowa. Na głowę założyłem kwiatki i wianek, który pochodzi z eventu. Brokatowe rajstopy pasowały mi do błyszczących skrzydeł. Zajęło mi sporo czasu wybranie odpowiednich butów, które dorównają bogatym dodatkom u góry. Końcowa stylizacja mi się podoba, dużo się w niej dzieje. Taka ilość różnych żywych kolorów przyciąga uwagę, a w połączeniu z kwiatami wprowadza wiosenny klimat. Samo wyzwanie również mi się podobało. To był pierwszy raz, kiedy użyłem wodnych włosów w looku, ale zachęciło mnie to do wykorzystania ich w przyszłości.

Vine 2


podsumowanie

Mega się cieszę, że z takiej małej rzeczy zrobiła się aktywność na serwerze i więcej osób chciało się przyłączyć. Lubię bardzo takie wyzwania, bo mogą wyjść z tego bardzo ciekawe efekty i też można dzięki temu wyjść trochę ze swojej strefy komfortu. Podobne uczucie zawsze mi towarzyszy przy różnych challengach, które do tej pory wychodziły na blogu. Jeśli macie ochotę jeszcze poczytać i pooglądać więcej tego typu rzeczy, zapraszam serdecznie do tej etykiety na blogu klik.

Do zobaczenia!!!

Roberta

2 komentarze:

komentarz = motywacja, nawet jeśli to tylko dwa słowa napisane z anonima ;3