Hej!!
Tu doesyn. Dzisiaj sobie trochę powspominamy (wow, to tak jak w ostatnim moim wpisie). Jakiś czas temu naszło mnie na przeglądanie starych teledysków MSP i zdałam sobie sprawę, że od początku istnienia tego bloga ani razu nie było wpisu na ich temat! To nie do pomyślenia, przecież to kawał historii tej gry i zdecydowanie coś, co poniekąd również ją rozpromowało.
Tak więc jeśli chcecie sobie posłuchać banger muzyczki i prześledzić ze mną razem jak to się zaczęło, jak się rozwijało i jak wygląda teraz, to zapraszam do czytania.
Początki
Zastanawiałam się, skąd się wziął wybuch popularności teledysków w 2012 roku... I szczerze mówiąc, nie znalazłam na to odpowiedzi. Na logikę to ktoś podpatrzył za granicą i jakoś poszło samo w viral, ale szczerze mówiąc, to mam wrażenie, że teledyski MSP w tamtych latach swoją świetność przeżywały tylko u nas, w Polsce. Podobny case jak z gazetkami? Być może.
Pierwsze masowo tworzone teledyski, jakie znalazłam na YT, pochodzą z marca 2012 roku i są one... Polskie!
Zdecydowanie jedną z prekursorek polskich twórczyń teledysków była właśnie Mycha231.
Ale peak popularności teledysków równolegle w tym samym czasie przeżywał niemiecki serwer MSP. Niemieckich teledysków jest praktycznie tak dużo jak polskich, czyli OD CHUJA. I mają one równie potężne wyświetlenia, co te polskie.
Jeśli chodzi o inne serwery, to wiadomo, że na UK i US też tworzono teledyski, ale one swoją świetność przeżywały raczej w późniejszych latach, o czym opowiem w dalszej części wpisu.
Ale co najciekawsze, jeden z pierwszych teledysków jaki znalazłam na YT pochodzi od gracza z serwera duńskiego!
A ciekawe jest to z uwagi na fakt, że niewiele duńskich teledysków można znaleźć dziś na YT. Ponadto każdy, jaki znalazłam, nawet nie przekroczył miliona wyświetleń. Ba, rzadko który ma powyżej 100 tysięcy. To wydaje się dość dużą dysproporcją, bo nasze polskie wyświetlenia pod teledyskami z 2012 roku wyglądały mniej więcej tak...
No i niemieckie bardzo podobnie.
ALE! Dokopałam się do czegoś jeszcze bardziej antycznego.
Listopad 2011. Pierwszy teledysk, jaki udało mi się znaleźć na całym YouTube! I w dodatku autorstwa polskiego twórcy.
Ale wiecie co? Na samym początku tego filmiku możemy zauważyć, że osoba, która to nagrywa „włącza” filmik:
Więc od razu nabrałam podejrzeń, że to wcale nie jest oryginalny teledysk. No i nie pomyliłam się – znalazłam oryginał:
To jest najstarszy teledysk do którego udało mi się dokopać. Nie znalazłam nic sprzed tej daty, więc jeśli trafiliście kiedyś na jakiś starszy relikt, to dajcie znać... Ja już poddaje się z szukaniem, teraz przejdźmy do konkretów.
Jak wyglądały początki teledysków?
Zdecydowanie te początkowe teledyski były po prostu brzydkie. Ale miały swój klimat, tego nie da się im odjąć.
Ich brzydota dzieliła się na dwie kategorie:
1. Nasrane tekstu do artbooka
2. Próba zrobienia ładnej animacji, ale... Wyszło jak wyszło.
No, wiecie jak jest...
Ogólnie większość tych teledysków z wczesnego 2012 roku opierała się właśnie na zrzutach ekranu artbooków z dopisanym tekstem. Ewentualnie, jak ktoś był nieco bardziej zaawansowanym twórcą, to udawało mu się zrobić to tak, że MovieStarki z tych artbooków normalnie były animowane. A wszelkie udziwnienia typu customowe tło, animowany tekst, dodatkowe grafiki, to była straszna rzadkość. Taki styl rozpromowany został dopiero pod koniec 2012 roku.
Ogólnie te teledyski były proste. W tym tkwił cały ich urok.
A niektóre były bardzo... intrygujące.
No i à propos tego teledysku, warto wspomnieć, że bardzo popularne było wtedy też nightcore, czyli przyspieszona wersja utworu. Od groma można znaleźć teledysków do piosenek w wersji nightcore.
Polska scena teledyskowa
Jeśli chodzi o polskie arcydzieła to oprócz wyżej wymienionej już Mychy, bardzo cenionym twórcą teledyskowym był też Dirk!
Oczywiście Dirk tworzył wszystko głównie dla swojej ukochanej, och, ciekawe, co tam u nich teraz.
Z takich gwiazd które wypuszczały dużo teledysków to zdecydowanie jeszcze warto wymienić goth_lala, która zasłynęła z teledysku „Patty – Nie ma nas”.
Natomiast większość znanych nam hitów do dziś wyszło spod skrzydeł twórców, których można nazwać one hit wonder, tego typu:
Jeśli narobiłam wam ochoty na słuchanie tych bangerów, to dajcie mi chwilę, najpierw prześledzimy historię, a na końcu wam powrzucam te arcydzieła i nawet pokażę playlistę na Spotify!
Minął rok 2012, później 2013, a teledyski nadal zdobywają niesamowite wyświetlenia. Poziom twórczy wskoczył na nieco wyższy poziom, animacje są już na porządku dziennym i zaczyna wyglądać to niesamowicie przyjemnie dla oka.
Ale to nie zmienia tego, że największe perełki powstają w artbookach lub filmach!
A, no i niesamowicie popularny był ten efekt ze zmieniającymi się kolorami tęczowymi... Tutaj idealny przykład nadużycia tego efektu:
W tym samym czasie równolegle rozwijał się trend „piosenki pasujące do postaci z moviestarplanet”, który dodatkowo promował wszystkie kultowe piosenki tamtych lat.
No i w 2014 rozpoczyna się nowa era dla teledysków! Banalne grafiki tworzone w artbookach już trochę odeszły w zapomnienie, więc wkroczył nowy epizod – epizod ładny.
No i tutaj wkracza UK i US. Kiedy u nas na polskim serwerze i na niemieckim nadal słuchano mniej więcej tego samego i w tym samym stylu, równolegle rozwijała się nowa gałąź rozwoju. Wyglądała ona mniej więcej tak:
Mam wrażenie, że wtedy to nie tekst był kluczowy, lecz urozmaicenie wizualne. Te teledyski zaczynały wyglądać jak filmy, miały fabułę nawiązującą do tekstu i taką, która miała ciąg przyczynowo-skutkowy, wow!
Odkładając sentyment na bok, to zdecydowanie moja ulubiona faza teledysków. Przyjemnie się to wszystko ogląda i świetnie urozmaica słuchanie muzyczki. To już prawdziwe MSp teledyski, nie tak jak kiedyś, artbooki z tekstem. Wyświetlenia nadal w setkach tysięcy, więc wszystko dobrze się trzyma.
Kolejnym etapem rozwojowym teledysków jest etap... Eksperymentalny. Około 2018 roku, czyli wtedy, kiedy tradycyjne teledyski słuchało się już głównie po to, żeby sobie powspominać, powstał nowy trend. Zabawa efektami w programach do montażu.
Ogrom teledysków zaczynał wyglądać wtedy naprawdę świetnie, na przykład:
No przyznajcie, że wygląda to świetnie. Niesamowicie dopracowane.
Popularny również zrobił się krótszy format, w którym tylko fragment piosenki, na przykład dwudziestosekundowy, miał swój teledysk.
Często zapowiadał on jakąś serię, filmy, trochę taki... Urywek konceptowy. Bardziej coś na zasadzie filmiku typu edit, niż faktycznego teledysku. Chociaż takowych też nadal powstawało sporo, właśnie w fabularnym stylu. Ale wyglądały one po prostu niesamowicie.
Jak to wygląda dziś?
Oczywiście praktycznie nikt już nie robi dziś starych teledysków w artbookach, bo najzwyczajniej w świecie nikt by nawet ich nie oglądał. Ku mojemu zaskoczeniu, do dziś możemy znaleźć jakieś AMV z MovieStarPlanet zrobione w pięknym stylu, postarane i z dopracowanym każdym detalem. Na przykład taki filmik sprzed miesiąca:
Na tym kanale znalazłam bardzo dużo niesamowicie ciekawych tworów:
Na przykład teledysk do piosenki, który składa się z kilkusekundowych fragmentów tworzonych przez różne osoby! Sami sprawdźcie:
Sporo się dzieje, dopaminka jest.
Dobra, skoro wszystko udało mi się w miarę omówić, to przejdźmy teraz do fragmentu na wspominki.
Jakiś czas temu zastanawiałam się nawet nad tym, czy nadal działa rozszerzenie do bloggera, które pozwala dodawać muzykę, aby czytelnicy na blogu mogli sobie ją włączyć i słuchać, czytając wpisy. Spojler: nie działa, a szkoda. Szkoda, bo miałam ochotę dodać tam wszystkie kultowe piosenki, które dziś kojarzone są przez nas głównie z teledyskami MSP. Może coś jeszcze z tym pokombinuję.
A jeśli chodzi o te właśnie kultowe utwory, to moi drodzy, już wam tu wszystko podsyłam!
Zacznijmy od absolutnego peaku, czyli tych czterech bangerów, które dziś zna już chyba każdy.
Ale jest również kilka takich utworów, które mam wrażenie, że są dobrze pamiętane tylko przez graczy MSP i jeśli włączy się je na jakiejś imprezie, to jest to naturalny radar na nich. Do takich utworów należą na przykład te:
A jeśli chodzi o piosenki w języku angielskim, to zdecydowanie te zapadły mi najbardziej w pamięć:
Ale dobra, nie będę wam już więcej spamować filmikami z yt, bo znalazłam jakieś dwa lata temu playliste na Spotify z piosenkami z MSP...
I to polskiego autorstwa... Więc wszystkie nasze dziedzictwa kulturowe typu Verba, Ola – Obok mnie i Jula – Za każdym razem, znajdują się na tej playliście!!!!
Miłego słuchania kochani, dziękuję wam za przeczytanie i wspólne powspominanie tego tematu.
Cudownego dnia, papa!































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarz = motywacja, nawet jeśli to tylko dwa słowa napisane z anonima ;3