SERWER DLA CZYTELNIKÓW!

SERWER DLA CZYTELNIKÓW!
Założyłyśmy serwer discord dla czytelników, więc jeśli chcecie nas poznać bliżej, popisać o pierdołach i być na bieżąco ze wszystkim, to serdecznie zapraszamy!! *kliknij w losową moviestarkę powyżej, aby otrzymać zaproszenie na serwer*

piątek, 16 stycznia 2026

Lookowa Podróbka 3# - doesyn




Hej! Z tej strony Malinasia.

W końcu jakoś mnie wzięło, żeby ukazać wam kolejną odsłonę moich potyczek związanych z podrabianiem czyjegoś stylu. Nie ukrywam, że tym razem było bardzo ciężko, myślałam, że Roberta zbyt będzie mocarna. Okazało się wręcz przeciwnie - mimo mojego już całkiem rozwiniętego zmysłu dobierania dwudziestutysięcy dodatków do looków - ze stylem doesyńskim miałam trochę problemy. Mianowicie, jakby to ująć, jest zbyt... Zróżnicowany? Nie zrozum mnie źle doesyn, ja jakbym miała spojrzeć na swoje looki to pewnie bym powiedziała to samo. XD

Ciężko mi się robiło ten challenge, nie sądziłam, że gdy się zakopię bardziej w szafę doesyn (no, w szafę może nie, ale analiza stylizacji była... Bardzo wymagająca), to problematyczne jest stwierdzenie, jaki kolor lubi najmocniej, który najczęściej się powtarza. Miałam swoje typy od początku, ale historia lukowa doesyn jest bardzo... No wiecie. Może chaotyczna, może nie, każdy przecież szukał swojego stylu. Na pewno mocno się pozmieniał, ale nie zdążyłam wyłapać schematu, który faktycznie ukazuje jakąś konkretną drogę. Podczas zwiedzania zapisanych stylizacji pominęłam "beżową" erę doesyn - nie chciałam jej brać pod uwagę, ponieważ gdy mam jej MS przed oczami obecnie to nie przystoi nawet tutaj cokolwiek pokazywać - beżowa era nie ma podjazdu do obecnej.


Moi ulubieńcy


od lewej: rdza, `26, `27, `29, `33, zimna ale #######

Ciężko było wybrać, ale te looki wyżej uważam za absolutne arcydzieła (szczególnie `33,  przecież te kolory i dobór dodatków to jakiś posrany majstersztyk). Nie chciałam zbytnio pokazywać najnowszych looków z podobnymi "vajbami", bo każdy je już niedawno widział, więc lekko odkurzam właśnie te.

Pewnie się zaskoczycie, ale po prawej look odbiega drastycznie od tych na lewo. Być może nie jest to ten sam poziom, ale! Nie odbierzecie mi racji z tym, że jest to bardzo w stylu doesyn. Uwielbiam jej fantastyczne, horrorowe looki, ale słodka laleczka jest na tyle równie piękna, że musiałam ją tutaj ukazać.
Czasem wyczekuję, aż znowu stworzy coś równie uroczego i doda ciepły odcień różu na twarz. 
Moim absolutnym ulubieńcem jest 29, ponieważ ta twarz!!! Przecież to jest tak straszne, że nadaje się do jakiejś gry horrorowej. Dobór zielonego tutaj też jest kluczowy, ten pistacjowy powinien się kojarzyć z lodami, słodkością, a tutaj mamy coś podgnitego i zepsutego, mamy złowrogą wiedźmę, która zrobi  z nas ten pistacjowy krem. Absolutnie nie do różowej gierki dla dzieci (rzekomo).

Grzechem oczywiście byłoby nie poruszyć najbardziej aktualne looki doesyn w stylistyce fairycore. (opisywany był na blogu i również się tam pojawiła jako przykład! klik) Co prawda nie wyróżniłam wcześniej żadnego jako ulubieńca, ale też nie oznacza to, że ich nie lubię oczywiście... Wiecie z czym mi się kojarzy ta konkretna wersja fairycore prezentowaną przez doesyn?


ARTUR I MINIMKI - LUC BESSON - DVD 12051793756 - Sklepy, Opinie, Ceny w ... 

Ja wiem, że ta animacja jest trochę hejtowana, ale nie odbierzecie mi tego, że dobre mam skojarzenia!!
Prawdopodobnie jedyna taka minimka na naszym serwerze polskim, trzeba to doceniać i uwielbiać.

Powtarzające się elementy:
- łańcuszki na ciało: glitter me up, dark chains, enchanted, ocean treasure
- Saturniinae
- arm schrunchies
- kripi apirens 
- ogromne kwiaty na twarz
- a little shy blush - z tego co wiem, to ulubiony blush na twarz
- wstążki na uda - silk situation
- tatuaż na klatę way of the forest
- makijaż zombie cute
- spódniczki, spódniczki, spódniczki
- gorsety z paskami (np. noones fool) 
- buty... losowe buty, ale raczej typowo czółenka z jakimiś wstążkami

Inspiracja; świadoma bądź nie

        Steal n' Broke Heart


Szczerze - nie znoszę tego looka obecnie. Jak go stworzyłam byłam nim zachwycona, że wow, coś ciekawego zrobiłam. Wydaje mi się raczej durny i nieprzemyślany - draconic warrior z kabaretkamiXD Przecież tu nic nie widać. Jedyne co mi się podoba to motyw szachownicy. Dobra, nie o tym. Czy widać tutaj cokolwiek z doesyńskiej szafy? Niezbyt. (chyba, że potraktuję to dosłownie - włosy to prezent od naszej dzisiejszej ofiary kopiarstwa) Robiąc go faktycznie miałam tutaj jakieś pomysły podpatrzone od niej (min. jej ukochany gorset Noones Fool), były to chyba moje pierwsze podrygi z komponowaniem bardziej zapełnionych stylizacji. Trochę horror, trochę cyrk - z tym właśnie kojarzą mi się jej starsze looki.

NIE WIEM CZEMU UŻYŁAM TĄ KOMINIARKĘ, PRZEMILCZMY TO WSPÓLNIE.

Przejdźmy do prawdopodobnie wyczekiwanego segmentu.
Dzisiaj bez zestawień ubrań, ponieważ nie mogłam z jakiegoś powodu wejść w spis ubrań (tzn. kupić looka), a screeny z szafy chyba byłyby niezbyt estetyczne, poza tym musiałam szybko się pozbyć dowodów na istnienie takowych looków na moim drugim koncie. Wiecie, jaki to byłby przypał, gdyby ktoś je zobaczył z redakcji?

Spoiler: Roberta widziała i nawet chciała wysłać na nasz kanał z lookami na serwerze... Oh Roberto, dobrze, że się zreflektowałaś nad tym i usunęłaś zdjęcie zanim je dodałaś - twój refleks jest nie do opisania.

Uwaga, będą 3 looki a nie 2!

Podejście 1 - gnijąca wróżka

 
I to był właśnie ten look, który byłby zbyt wcześnie wstawiony na sekcję do chwalenia się stylizacjami...

Co do samego looka.

Myślę, że tytuł tego jednego ze stylów doesyn jest trafny.
Ten look mi się tak wybitnie podoba, że nie wiem co tu napisać, bo czułabym się, jakbym sama sobie simpowała. Może czasem tak trzeba sobie podbić ego.
Myślę, że dobrze odwzorowałam "fairycore z gnijącą nutą", którą nam doesyn dość często serwuje. Może ten odcień różu nie jest zbyt adekwatny co do tematyki, jest zbyt żywy, ale z drugiej strony jest to kontrast. No a z trzeciej, sama użyła jeszcze bardziej neonowego odcienia przy looku z liściem na łbie!

Z perspektywy czasu zamieniłabym kolor płatkom kwiatkowym na zielony - bardziej by się to wybijało, plus potęgowałoby wrażenie sypania się ich z welonu. Tutaj już tatuaże nie wyglądają komicznie, a uzupełniają pustki na ciele. Ukradłam tutaj trick doesyński - uwielbiam, kiedy są łączone szwy i ten blush na twarzy z zombiakowym makijażem - dobrze to wygląda. Tak po prostu. 

Pierwszy raz użyłam tych "butów"! Nie czuję się komfortowo, gdy moja MS ma tak mocno widoczne palce i stopy, w dodatku bez żadnego wsparcia ortopedycznego w postaci podeszwy, jakoś mnie to gryzie, boli w stopi i mrozi. No, ale dałam sobie wyzwanie dość duże i się przemogłam, bo widziałam takie "buty" w szafie doesyn, więc to byłby ogromny błąd ich nie wykorzystać w takiej stylizacji. Zresztą, te stopy nawet i tak niezbyt widzimy...
 

Podejście 2 - mroźna, słodka wiedźma



Tak. Fuzja laleczki i horroru - to chciałam zrobić i chyba mi wyszło. Moje dwa ulubione style doesyńskie w jednym - wyszło, myślę, że wyszło, no przyznajcie, no proszę. 

Ogólnie nie wiem, czy nie przestrzeliłam z odcieniem niebieskiego, jest trochę za ciemny i skręca odrobineczkę w fiolety. Doesyn raczej gustuje w takim czystym błękicie, o wiele chłodniejszym i przypominającym czyste niebo w letni dzień. No ale nie będę narzekać na mój wybór, bo generalnie jestem bardzo zadowolona z tego looka i myślę, że nasza dzisiejsza ofiara mogłaby coś takiego założyć. Starałam się użyć tutaj tych tatuaży na nogi, niestety było mi jakoś trochę za pusto i nałożyłam oczywiście również draconic warrior (na co wcześniej narzekałam, że przez niego nic nie widać jak się ma np. kabaretki). Na plus moim zdaniem tutaj jest zestawienie sukienki z gorsetem, wydaje mi się, że gdyby doesyn robiła tego looka, to musowo znalazłby się na figurze moviestarki. Róże na ramionach fajnie podkreślają jednak mimo wszystko słodycz tego looka, który miał właśnie epatować taką fuzją lalki z domku wiedźmy.

Nie jestem pewna co do makijażu na twarzy, czy jest adekwatny, czy za dużo tego niebieskiego, czy lepiej było pójść w balans i dać np szary. Może niekoniecznie, bo oczy by się zlały zbytnio... A może jednak lepiej byłoby iść w stronę faktycznego różu? Meh, nie będę nad tym dyskutować, jak zrobiłam tak zostawiłam. Doesyn ma często różne eksperymenty na twarzy, ja aż tak mocno nie jestem do tego przyzwyczajona, ponieważ mam unikatowe oczy i nie bardzo mi się widzi je zmieniać... Jedyne eksperymenty jakie prowadzę z makijażem znajdują się na moim drugim koncie.



Podejście 2 - cyrkowy grzyb

 
 
 Znowu hybryda - cyrkowe horrory i grziby. Nie mogłabym sobie wybaczyć, gdybym nie użyła tych grzybolców na głowę, w mojej wyobraźni są głęboko zakorzenione z upodobaniami doesyn, nie wyzbędę się tego nigdy, nawet jak mi pokaże jakieś francuskie looki, absolutnie mam to gdzieś. 

Kolory lekko losowe, ale ten odcień bordo-brązu (hmm, jakby to opisać) widziałam już u doesyn więc musiałam go wykorzystać. Lubię również te włosy tutaj i również kojarzą mi się z naszą bohaterką - niby wycieniowane, ale jednak dalej ułożone i przylizane - nie widziałam zbytnio w tej szafie jakichś szalonych fryzur, więc starałam się nie szarżować z wyborem, mimo, że moje osobiste upodobania mocno krzyczały "weź coś powalonego bo trochę za nudno". 

Ta stylizacja jest mocno inspirowana lookiem `26 i `29, chciałam uzyskać podobny vibe z tymi pajęczynami na plecach, swoją drogą podziwiam ludzi, którzy umiejętnie są w stanie ją wykorzystać tak, aby nie wyglądała jako "element z dupy" (a może z pleców?). Nie polubiłam się z tym dodatkiem, zresztą w podejściu z Robertą też mi niezbyt wyszło użycie tego akcesorium. Na szczęście wyszło mi dodanie tutaj tych paciorków na łeb i grzybów - podpatrzone oczywiście. Nie dziwię się, że doesyn to lubi... 

Buty absolutnie losowe - zresztą już nie raz było wspominane przez naszą ofiarę, że dobiera je na oślep często i nie zwraca na nie większej uwagi. Tak więc też się stało, a żeby na nogach nie było za nudno to wleciały wstążki.
 
 
~~~~ 
 
I takim sposobem przeszliśmy do końcówki posta! Mega się cieszę, że mogłam podejść podróbkowo do doesyn - zawsze chciałam się pobawić w takie fairycore w jej wydaniu. Myślałam, żeby też kolejne na nowo podejście zrobić do stylu Roberty, bo jednak nabrałam jakiejś smykałki w wychwytywaniu schematów u różnych ludzi w ich stylizacjach, a ten jeden nieudany look Robertowy nie daje mi spać po nocach. 
Zresztą, tak się zagalopowałam w tym podejściu - z tego powodu dzisiaj macie 3 a nie 2 looki. Po prostu zapomniałam, że drugi miałam już gotowyXD Ale na dobre wyszło, więcej kontentu i więcej do podziwiania. 
Dajcie znać w komentarzach, kogo chętnie byście zobaczyli w kolejnej edycji! Jestem mega zainspirowana i pozytywnie nastawiona do takich dalszych eksperymentów, więc na pewno kogoś z sugestii wybiorę.

Mam nadzieję, że wpis wam się podobał i może sami pobawicie się w takie inspirowanie się innymi ludźmi na naszym serwerze! Pamiętajcie, żeby nie kraść 1:1 czyichś pomysłów oczywiście, bo możecie skończyć jak moje drugie konto w starciu z prawdziwą doesyn:
 

Trzymajcie się cieplutko i do następnego razu!

Malinasia



3 komentarze:

  1. JEZU ARCYDZIEŁO TO JEST niesamowity wpis, będę go czytac jak bede chciala sobie poprawic humor i podbic ego. Wszystkie te 3 looki totalnie bym ubrała i w tych kolorach również, dodatki też idealnie dopasowane. Szczerze mówiąc to sama nie wiedziałam że da się jakos scharakteryzować styl ubioru mojej moviestarki, więc dowiadywałam się tego czytając to XDD Oczywiście najbardziej podoba mi się ten wróżkowy w twoim wydaniu i jest on......... niesamowity. Gdybym zrobiła takie arcydzieło to nosiłabym go 24/7, oczarował mnie. Dziękuję za ten piękny wpis z poetyckimi opisami, nie mogłam się doczekać aż powstanie i poprzeczka po poprzednich była postawiona wysoko a i tak okazało się że jest lepiej niż się spodziewałam (nie wiedziałam że się da). Dziękuję<33333333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no i zapomnialam dodac, wszystkie te twarze są obłędne i poradziłaś sobie z nimi wybitnie zwlaszcza patrzac na to, ze jestes przyzwyczajona do noszenia tylko jednych oczu

      Usuń
  2. super looki w szczegolnosci gnijaca wruszka <33

    OdpowiedzUsuń

komentarz = motywacja, nawet jeśli to tylko dwa słowa napisane z anonima ;3